Ppurpose Tour Cracow | 11.11.16

11:39

 Cześć

 Jak zwykle po długiej przerwie, i trochę po fakcie, ale post który dziś dla was mam jest na temat spełniania marzeń. Oczywiście jak już zauważyliście po tytule moim marzeniem było zobaczenie Justina Biebera. Tak, jestem Belieber i to od dość dawna. Jakoś nigdy się z tym nie odnosiłam, ale myślę że przedstawienie wam tego przeżycie z mojej strony może być całkiem fajnym pomysłem na ten post. Więc zaczynajmy! 
 Oczywiście wszystko zaczęło się od zażartej walki o bilety, jak sie później okazało nie była to jedyna walka związana z tym koncertem... mając 39 stopni gorączki dzielnie czekałam na możliwość zakupu, choć problemów było z tym niesamowicie dużo to udało mi się. Sektor C15 miał być moim miejscem. Byłam trochę zrezygnowana, że tak daleko, choć później ani trochę tego nie żałowałam. 
 11 listopada o godzinie 18 byłam już pod areną, choć i tak późno, czekałam na swoją kolej do wejścia. Na domiar złego moje wejście okazało się tym najbardziej wybuchowym i począwszy od 2h spędzonych w kolejce, przeskakiwania przez bramki, stratowania przez tłum, płaczu, kończąc na przegapionym początku koncertu UDAŁO MI SIĘ! Zajęłam już swoje miejsce i zaczęło się jedno z najlepszych przeżyć mojego życia. Jeszcze więcej łez, jeszcze więcej wrzasku, śpiewu i tańca. Ale byłam najszczęśliwsza na świecie. W końcu kto by nie był w końcu widząc swojego idola? Niesamowite przeżycie. Polecam każdemu. A teraz po krótkim opisie całej sytuacji zostawiam wam ze zdjęciami i filmikami z koncertu które zostawiłam sobie na pamiątkę.
 Pozdrawiam również Julię która najwięcej płakała przy wejściu. Najlepsza koncertowa towarzyszka. 





Przepraszam że filmy nie są w HD ale mój laptop umarł, jeśli będzie to na prawdę bardzo przeszkadzać to postaram się to zmienić jak najszybciej :)





You Might Also Like

0 komentarze

♥ czytasz=komentujesz. ♥
♥ Komentarz to wielka motywacja. ♥
♥ Czytam każdy komentarz. ♥
♥ zapraszam do obserwacji. ♥

Kategorie postów

Subscribe